Alicja Caban 26-09-2019 Newsy i trendy, PPC

Trendy w digitalizacji branży fashion

Sztuczna inteligencja, uczenie maszynowe, automatyzacja procesów ecommerce – to aktualnie podstawowe elementy funkcjonowania największych graczy modowych. W działaniach digitalowych sięgają po najnowsze technologie, aby nie tylko zachwycić swojego odbiorcę, ale też przyspieszyć proces jego decyzji zakupowej. A skoro modowym markom udaje się wdrażać najnowsze rozwiązania w swoich digitalowych działaniach, dlaczego nie zainspirować się nimi w innych branżach?

Branża odzieżowa z pewnością musi nadążać za technologią, a czasem powinna nawet wybiegać naprzód i wskazywać kierunki rozwoju. Dlaczego? Chociażby dlatego, że jest to część rynku, która w ecommerce cały czas dynamicznie się rozwija, a jej średnie przychody rok do roku wzrastają.

ecommerce branża modowa

Nowe technologie zmieniają nie tylko funkcjonowanie branży modowej, ale i interakcje między marką, a jej odbiorcami. Sprawdź zatem, które digitalowe rozwiązania przyczyniły się do tych zmian i zagościły tu już na dobre. Może znajdziesz coś dla swojego biznesu?

Zakupy w wirtualnej rzeczywistości

Technologia rzeczywistości wirtualnej (VR) nie jest już nowością, a w branży fashion króluje głównie w przestrzeni pokazów mody i wystaw muzealnych, rzadziej jako rozwiązanie wspierające ecommerce. Jedną z pierwszych marek modowych, która zastosowała w swoim salonie wygenerowane komputerowo środowisko 3D, był Topshop:

O krok dalej poszła kilka lat później Prada. Wirtualna rzeczywistość zagościła w aplikacji, za pomocą której użytkownicy byli zanurzeni w trójwymiarowej przestrzeni. Na swojej drodze poznawali kolejne abstrakcyjne i surrealistyczne „królestwa” Prady. Dopiero podczas podróży w głąb świata marki stopniowo zostawały przed nim odsłonięte sekrety zapachów La Femme i L’Homme:

Lustereczko, powiedz przecie…, czyli wirtualna rzeczywistość na co dzień

W przeciwieństwie do wirtualnej rzeczywistości, AR, czyli rozszerzona rzeczywistość, ma niższy próg wejścia. Nie wymaga dedykowanego sprzętu, jest kompatybilna ze smartfonami i tabletami – urządzeniami, które są już dostępne dla większości konsumentów. Ale AR to nie tylko zwykła zabawa.

Ponad 60% konsumentów ze Stanów Zjednoczonych twierdzi, że AR może poprawić ich codzienne życie, w tym sposób dokonywania zakupów.

Dlatego marki z roku na rok zwiększają wydatki na reklamę AR (w 2017 roku wyniosły one 13 miliardów dolarów). Rozszerzona rzeczywistość przyjęta została z równie wielką sympatią po stronie klientów. Pomaga nie tylko w dopasowaniu ubrań w odpowiednim rozmiarze, dzięki czemu może zmniejszać ilość zwracanych produktów, ale też buduje zaangażowaną społeczność wokół marki.

Jednym z przykładów może być aplikacja Sephory, która 3 lata temu stworzyła rozwiązanie „Virtual Artist”. W ciągu pierwszych 8 tygodni od uruchomienia, aplikacja została użyta 45 milionów razy przez 1,6 miliona użytkowników. Podobna aplikacja marki L’oreal została pobrana ponad 20 milionów razy.

modowe aplikacje przykłądy

Przykładowe funkcje dostępne w aplikacji Sephory „Virtual Artist”

Dedykowane rozwiązania wykorzystujące technologie rozszerzonej rzeczywistości nie tylko wpływają na wzrost nowych użytkowników aktywnych w obrębie danej aplikacji. Kalifornijska marka Tenth Street Hats oferująca nakrycia głowy wprowadziła na swoich stronach produktów (zarówno na desktopie, jak i mobile’u) funkcję: „Virtual Try-On”, dzięki której użytkownik może zobaczyć, jak wygląda w konkretnej czapce czy kapeluszu. Według danych marki współczynnik konwersji po wprowadzeniu funkcji AR wzrósł o 33%.

Nawet marki z branży high fashion, jak np. Dior, stawiają na viral. Francuski dom mody, dzięki współpracy z Facebookiem, dał użytkownikom możliwość dodania nakładki na ich zdjęcia na Instagramie z okularami ze swojej najnowszej kolekcji:

Zara w kwietniu 2018 roku na dwa tygodnie przyciągnęła uwagę nie tylko swoich klientów, ale i fanów nowych technologii, uruchamiając aplikację Zara AR. Aktywować ją można było przy witrynie sklepu stacjonarnego, specjalnych podestach wewnątrz salonów lub dzięki zamówionej paczce online. Po nakierowaniu telefonu na napis „EXPERIENCE THE LOOK” pojawiały się awatary znanych modelek, które wzięły udział w kampanii marki prezentując najnowszą kolekcję. Oczywiście każdą rzecz można było od razu dodać do koszyka.

Puma poszła jeszcze o krok dalej i w tym roku wprowadziła na rynek pierwsze buty rozszerzonej rzeczywistości, LQD Cell Origin Air. Cały but pokryty jest markerami QR. Po zeskanowaniu buta kamerą telefonu (i wcześniejszym zainstalowaniu aplikacji), będziemy mogli nałożyć na niego różne filtry, zabawne efekty, np. zamianę buta w płonącą pochodnię.

AR można wykorzystywać na każdą skalę, poczynając od prostych nakładek na zdjęcia użytkowników, po produkty będące częścią środowiska rozszerzonej rzeczywistości. Przewiduje się, że technologia ta przyciągnie 1 miliard użytkowników do 2020 roku.

Wyszukiwanie głosowe i pożegnanie z klawiaturą

Siri Apple’a, Alexa Amazona, Cortana Microsoftu, czy Asystent Google to znani nam przedstawiciele interfejsu głosowego. Teraz porozmawiać możemy też z naszymi ulubionymi markami.

W ubiegłym roku OC&C Strategy Consultants opublikowało wyniki badań, z których wynika, że ​​„zakupy głosowe” będą warte 40 miliardów dolarów do 2022 roku, co jest imponującą kwotą w porównaniu z zaledwie 2 miliardami dolarów w 2018 roku. Właśnie dlatego firmy takie jak Estée Lauder czy Nike tworzą dedykowane interfejsy dla poleceń głosowych.

Brytyjski ASOS w 2018 roku uruchomił Enki, przewodnik zakupowy, który można aktywować za pomocą głośnika Google Home lub poprzez aplikację Google Assistant. Wystarczy powiedzieć „Hej Google, porozmawiaj z ASOS”. Enki prowadząc konwersację z użytkownikiem pozwala mu odkryć i zakupić najnowsze kolekcje czy sprawdzić bieżące promocje.

Mówienie jest jednym z najbardziej naturalnych sposobów komunikowania się, do tego znacznie szybszym, niż pisanie na klawiaturze. Z takiego ułatwienia wyszukiwań produktów z powodzeniem korzysta także branża odzieżowa. Oprócz rosnącej liczby konwersji, samo zwiększenie liczby wyszukiwań zapewni markom większą ilość informacji na temat zainteresowań użytkowników i będzie kolejnym krokiem łączącym cyfrową i fizyczną rzeczywistość.

Jeśli chcesz przeczytać więcej o Voice Search SEO, zapraszam do lektury artykułu Szymona: Voice Search SEO – wszystko, co powinieneś o nim wiedzieć

Visual search, czyli modowy Shazam

Wyszukiwanie zapisanym obrazem czy zdjęciem to w zasadzie naturalne środowisko dla branż takich jak moda oraz kolejne trendy w branży odzieżowej. Rynek rozpoznawania obrazów (image recognition market) był na początku 2019 roku wart ok. 25 miliardów dolarów, a za dwa lata marki, które włączą wyszukiwanie wizualne na swojej stronie internetowej, prawdopodobnie zwiększą swoje przychody online o ponad 30% (sama wartość rynku do 2021 roku estymowana jest na ok 39 miliardów dolarów).

Wyszukiwanie wizualne ma wiele korzyści dla obu stron. Jest niezależne od języka, co ogromnie pomaga markom, które planują poszerzać swoją działalność o kolejne państwa. Użytkownicy otrzymują coraz dokładniejsze wyniki wyszukiwania, ponieważ liczba zapytań uruchamianych przez ten interfejs cały czas się zwiększa. Prawdopodobieństwo znalezienia produktu ściśle pasującego do jego preferencji jest znacznie wyższe, a w niektórych sklepach parametry wyszukiwania można zawęzić nawet do rodzaju rękawa i kołnierza.

Ilość aplikacji z branży fashion, które posiadają już funkcję wyszukiwania obrazem, jest coraz większa. Jedną z najpopularniejszych w naszym kraju jest H&M:

 

Niektóre marki śmiało decydują się na rozbudowane funkcjonalności wyszukiwań wizualnych. Wspomniany już wcześniej Asos wprowadził w ubiegłym roku Style Match nazywany potocznie modowym Shazamem. Użytkownicy mogą znaleźć pasujące produkty z asortymentu sklepu nie tylko poprzez swoje zdjęcia, ale także skanując zdjęcia np. ulubionych blogerek z Instagrama lub bezpośrednio w aplikacji wybrać jedną z influencerek marki i kilkoma kliknięciami wypełnić swoją szafę ubraniami swojej idolki.

Trendy w branży odzieżowej – zainspiruj się

O przykładach zastosowań rozszerzonej rzeczywistości i coraz to nowszych funkcjach w aplikacjach mobilnych marek z branży fashion można byłoby jeszcze wiele napisać, ale kluczowe jest to, że czasem proste rozwiązania mogą przynieść spektakularne efekty.

Jak widać na powyższych przykładach, technologie bardziej zaawansowane i wymagające odpowiednich nośników – jak VR – niekoniecznie sprawdzają się pod kątem ecommerce. Zdecydowanie lepiej, szczególnie na początku przygód z nowymi technologiami, zainwestować w proste rozwiązania AR, które najpierw pozwolą przede wszystkim budować zaangażowaną społeczność wokół brandu. I oczywiście być przygotowanym na ekspansję wyszukań obrazem i głosem. Stay tuned!