Michał Staszel 15-12-2020 Analityka

Google Analytics 4. Analityka przyszłości? Możliwości i porównanie nowej usługi Google

W dobie szybko zmieniających się technologii i regulacji prawnych, Google musiało znaleźć skuteczny sposób, by zabezpieczyć swoje najpopularniejsze narzędzie analityki internetowej przed nieznaną przyszłością i konkurencją. Znany i skutecznie wykorzystywany do tej pory Universal Analytics doczekał się młodszego brata – Google Analytics 4 property, który ma być odpowiedzią na potrzeby wszystkich rynków. Jakie są możliwości narzędzia i czy właśnie wkroczyliśmy w nową erę analityki?

Czym jest Google Analytics 4 property?

Google Analytics 4 to nowa, acz znana już usługa analityki internetowej. Znana, ponieważ część funkcjonalności była dostępna użytkownikom już przy okazji bety usługi Web + App. Tym razem jednak Google zdecydowało się wyjść z fazy testowej i zaprezentować światu ulepszone Analytics. Czy warto było czekać?

Nowa usługa wykorzystuje najbardziej popularne i przyszłościowe rozwiązania sztucznej inteligencji i tak zwanego Big Data, które – jak deklaruje Google – jeszcze skuteczniej będą mówić nam o zachowaniu użytkownika na stronie i w aplikacji – całościowo. To w zasadzie największa zaleta GA4. Do tej pory, korzystając z Universal Analytics, mieliśmy dwie osobne usługi – dla strony i aplikacji. Dane niestety nie były na przemian uzupełniane i przez to ścieżka użytkownika w większości przypadków, po przejściu między urządzeniami lub aplikacją, była przerywana i tworzono nową sesję. W czasach, gdy każdy z nas ma kilka urządzeń i płynnie się nimi posługuje, śledzenie użytkownika pomiędzy nimi wydaje się być czymś naturalnym, jednak w przypadku dotychczasowych rozwiązań Google, nie było to takie oczywiste i do końca możliwe…

GA4 zmieniło oblicze mierzenia owej ścieżki dzięki funkcji Cross-Device i Cross-Platform, a raporty prezentowane w panelu są w końcu jednolite:

Źródło: Google

Najważniejsze możliwości GA4

Dokładniejsze dane z “przestrzeni tożsamości”

W dokładniejszej analityce pomóc ma zaawansowane wykorzystanie tak zwanych “przestrzeń tożsamości”. Dotychczas większość raportowania opierała się na identyfikatorze urządzenia, a w niektórych raportach i przypadkach – także i Google Signals. Włączenie funkcji User ID dawało informacje o zalogowanych użytkownikach witryny lub aplikacji, jednak dane przesyłane w ten sposób były raportowane oddzielnie. Przestrzenie tożsamości działały zatem odrębnie, co utrudniało pomiary użytkowników z różnych urządzeń i mogło generować duplikaty.

W Google Analytics 4 dane przetwarzane są z wykorzystaniem wszystkich dostępnych przestrzeni tożsamości. Ustalona jest jednak pewna kolejność i na początku brany pod uwagę jest User ID, następnie Google Signals, a na końcu identyfikator urządzenia. Uzupełnianie w ten sposób informacje zmniejszają szansę duplikatów i skuteczniej przekazują pełną ścieżkę użytkownika.

GA 4.

To oczywiście nie koniec nowości i możliwości GA4. Do dyspozycji mamy nowe metryki, które mierzą zaangażowanie użytkownika, nowe raporty, dostępne w usłudze “Analiza” i połączenie z Big Query (oba narzędzie do tej pory tylko dla użytkowników GA360).

Korzystający z GA4 ucieszą się także z bardziej zaawansowanych sposobów tworzenia list remarketingowych, wbudowanych w GA4 zdarzeń rozszerzonych (dostępnych bez zmian w kodzie czy Google Tag Managerze!), braku próbkowania danych czy łatwym konfigurowaniu śledzenia pomiędzy domenami.

Ulepszone zostały także inteligentne podpowiedzi i dynamiczne wyszukiwane, które jeszcze szybciej i skuteczniej wyświetlają poszukiwane informacje:

Metryki predykcyjne, czyli przyszłość marketingu

Jedną z najciekawszych nowości są tak zwane “predictive metrics”, czyli metryki mówiące o zdarzeniach, które jeszcze się nie dokonały. Brzmi jak science-fiction? W dobie sztucznej inteligencji wszystko jest możliwe. 

Oprócz danych historycznych, konta, które zebrały odpowiednią ilość danych i spełniają wymagania postawione przez Google, będą mogły korzystać z list marketingowych osób, które mają duże prawdopodobieństwo dokonania zakupu w ciągu 7 dni. Możemy zatem tworzyć kampanie dla osób, które o wiele bardziej skłonne będą do zakupu w naszym sklepie, aniżeli osoby będące dotychczas na naszych listach skonfigurowanych ręcznie.

Źródło: Google

Kto skorzysta na zmianach?

Zdecydowanie osoby i firmy, które mają nie tylko strony WWW, ale także dedykowane aplikacje na smartfony i tablety (wspomniane wcześniej w artykule funkcjonalność “cross-platform”). Oczywiście każdemu polecamy korzystanie z nowej usługi, ponieważ oferuje ona najnowsze technologie analityki Google.

Rozbudowane analizy oraz połączenie z Big Query przyda się także doświadczonym specjalistom. Z kolei intuicyjny główny interface spodoba się nowym, niedoświadczonym w analityce internetowej użytkownikom. Parametry sprzedaży oraz cyklu życia klientów to nie lada gratka dla agencji multimedialnych i reklamowych. W końcu – im więcej danych, tym lepiej!

A co z prywatnością i regulacjami?

Jedną z najważniejszych funkcji nowego Analytics jest sposób, w jaki Google podchodzi do prywatności i mierzenia ruchu. Gigant z Mount View deklaruje, że jest gotowy na przyszłe zmiany w prawie oraz technologii i gdy nadejdzie potrzeba odejścia od modelu śledzenia bez cookies – będzie to możliwe.

Z pomocą przyjdzie sztuczna inteligencja, która ma za zadanie wypełniać “luki” powstałe na ścieżce użytkownika oraz uzupełniać brakujące dane. Już poprzednie wersje Google Analytics próbowały nadążyć za zmianami, ale to dopiero GA4 ma być w tym naprawdę skuteczny.

Na zmiany w prawie oraz dyrektywę RODO, GA4 również ma rozwiązanie. W panelu została zaimplementowana możliwość przesłania do Google prośby o usunięcie danych. Sprytne i wygodne – bez zbędnych formalności. 

Usługa GA4 ma także wbudowaną i domyślnie ustawioną funkcję anonimizacji IP. Nie musimy zatem przejmować się dodatkową konfiguracją. GA4 zrobi to za nas!

Główne różnice między GA4 a Universal Analytics

Nawet te same metryki w Google Analytics 4 są zliczane w inny, niż dotychczasowy, sposób. Z kolei popularne wśród analityków statystyki bounce rate czy sesji trochę się zmieniają lub – nawet jak w przypadku współczynnika odrzuceń – znikają. Dlaczego tak się dzieje?

Google postanowiło przemodelować sposób zliczana danych dla stron www na podstawie zdarzeń (model znany już niejako użytkownikom Firebase). Nie mamy już na przykład sesji w ich poprzednim rozumowaniu (PagveView hit), a zdarzenie, sygnalizujące rozpoczęcie aktywności użytkownika witryny lub aplikacji.

Przekłada się to bezpośrednio na statystyki. Warto więc wziąć to pod uwagę przy migracji do nowego GA4, gdzie intuicyjne dotąd metryki objawiają się w zdarzeniach: Odsłony to teraz zdarzenie page_view, Sesje to zdarzenia session_start, a brak Współczynnika odrzuceń zastąpiony został metrykami Zaangażowania (engagement sessions, engagement rate, average engagement time).

Same zdarzenia również uległy zmianie. Dotychczasowa domyślna struktura eventu, składająca się z Kategorii, Akcji, Etykiety i Wartości, zmienia się po prostu na “parametr”:

Podstawowe i rozszerzone zdarzenia wbudowane w GA4 mają swoje automatycznie przypisane parametry, które na przykład w przypadku domyślnie zbieranego eventu file_download są: file_extension, file_name, link_classes, link_domain, link_id, link_text oraz link_url – nie trzeba niczego tagować na stronie, GA4 automatycznie wychwyci pobranie pliku wraz z wymienionymi wyżej parametrami!

Ważne!

Podczas tworzenia zdarzeń i przesyłania ich niestandardowych parametrów, musimy pamiętać o limitach nakładanych przez GA4. 500 unikatowych zdarzeń rejestrowanych w aplikacji oraz 25 parametrów na jedno unikatowe zdarzenie.

Wymiary i dane niestandardowe

Do dyspozycji każdego z nas będą oczywiście wymiary i dane niestandardowe. Zmianą wobec Universal Analytics są głównie limity w ich tworzeniu. Dotychczas w podstawowej wersji poprzedniej generacji Analyticsa, mieliśmy limit 20 wymiarów i 20 metryk niestandardowych na usługę, a przypadku GA360, kolejno 200 i 200. W nowym GA4 możemy utworzyć 50 metryk i 50 wymiarów niestandardowych.

GA4 wprowadza także 25 Niestandardowych Danych Użytkownika, które możemy wykorzystać do oznaczania grup naszych użytkowników (np. na podstawie profesji, albo ulubionego zespołu piłkarskiego). By móc wykorzystać dane i metryki niestandardowe w raportach, musimy je najpierw niejako “zarejestrować” w usłudze:

Jest to czasochłonny, a w przypadku korzystania z parametrów automatycznie wbudowanych w zdarzenia (je również musimy „zarejestrować”) także i nieintuicyjny proces, dlatego podejrzewam, że w ciągu kilku najbliższych miesięcy Google bardziej dopracuje go pod kątem tak zwanego “user experience”.

Konwersje i cele

Znika dotychczasowy sposób tworzenia celów i konwersji w panelu widoku. W Nowym Analytics 4 sposób ich kreacji ogranicza się do jednego przycisku-suwaka, który zamienia zbierane przez nas zdarzenia w prawilną konwersję! Podniesiony został również limit konwersji, który w nowym GA4 wynosi obecne 30 na usługę (poprzednio 20 na widok).

Zmianie uległy również typy działań (hits), które poprzednio rozróżnione były według przyjętych przez Google kategorii, a teraz ograniczają się po prostu do “zdarzenia”. Przy tworzeniu tagów GA4 nie musimy się już główkować, który należy wybrać, ponieważ Google zdecydowanie już ten wybór uprościło:

Pomiar w GA 4.

Ważne! 

W kwestii migracji danych mamy niestety złe wieści. Ponieważ część metryk została usunięta/lub zmieniona, to dane historyczne z Universal Analytics nie zostaną przesłane do nowej usługi.

Wygląd nowego GA4

Oczywiście zmienił się także interface usługi i nawet doświadczone z Universal Analytics osoby, logujące się po raz pierwszy do Google Analytics 4, mogą się delikatnie zaskoczyć. Szablon panelu głównego przypomina ten używany wcześniej w usłudze aplikacji Firebase:

Google analytics 4

Zniknęła część raportów standardowych, odchudzony został moduł e-commerce. Jest czyściej, ale niestety bardziej ubogo w dostępną od razu funkcjonalność.

Budowanie raportów w usłudze Analiza wyglądem bardziej przypomina Google Data Studio, aniżeli poprzednią wersję Google Analytics. Ucieszą się z tego na pewno użytkownicy Data Studio, a preferujący poprzedni styl tworzenia raportów będą musieli nauczyć się nowych funkcjonalności (a jest ich naprawdę dużo!)

Struktura konta

Nowa usługa to także zmiany w organizacji konta i widoków. Tych ostatnich po prostu brak! Google zdecydowało się zamienić klasyczne i znane dotąd widoki na tzw. “strumienie danych”.

Google analytics.

Na próżno więc szukać kojarzonych z Universal Analytics numerów usług “UA-” , od dzisiaj Google stosuje oznaczenie strumieni danych zaczynających się od “G-”.

Google Analytics 4. Podsumowanie i rokowania

Czy Google Analytics 4 to produkt doskonały? Na pierwszy rzut oka mogłoby się tak wydawać, ale narzędzie ma też swoje bolączki. Brakuje w nim kilku podstawowych i znanych z Universal Analytics funkcji (zaawansowany system filtrów, brak dynamicznego remarketingu, brak wykluczeń witryn odsyłających), które Google będzie sukcesywnie wprowadzać. 

Można śmiało powiedzieć, że to produkt, który będzie doskonały. Znając giganta z USA, nastąpi to prawdopodobnie w przeciągu kilku kolejnych miesięcy. Warto więc wdrożyć nową usługę już dziś, ponieważ dane historyczne ze starego Google Analytics nie będą przesłane do GA4. Zalecane jest jednak korzystanie z obu usług jednocześnie, gdzie Universal Analytics nadal będzie naszym głównym źródłem danych do raportów. 

W tym oczywiście może pomóc Analityka Harbringers. Wdrożenie Analytics 4 jest zdecydowanie czasochłonnych procesem. Przenoszenie zdarzeń w starym formacie do obowiązujących w GA4 schematów może zająć kilka dobrych godzin, zwłaszcza, gdy korzystamy z modułu Google e-commerce. Wdrożymy, skonfigurujemy, przetestujemy nowe rozwiązanie od Google, a Twoja firma będzie gotowa na marketing przyszłości!

Dowiedz się: Jak wdrożyć GA4?

Odmień z nami swój biznes online

Postaw przed nami wyzwanie, opowiedz o problemie. My staniemy do walki.

Strona Harbingers wykorzystuje pliki cookies. Umożliwiają one sprawne działanie strony, narzędzi analitycznych, reklamowych i społecznościowych. Szczegóły na ten temat znajdziesz w Polityce Prywatności. Ustawienia cookies możesz zmienić w preferencjach swojej przeglądarki internetowej. OK