Maja Kowalska 07-02-2020 Tematy

Viral marketing. Poznaj najciekawsze przykłady marketingu wirusowego

„W 2020 pójdźmy w viral marketing” mówi szef, a marketingowcom cierpnie skóra na grzbiecie. Co to jest viral? Jakie korzyści niesie ze sobą reklama viralowa? Czy da się zaplanować viral? Marketing wirusowy – przykłady z ostatnich lat. To i jeszcze więcej znajdziesz w artykule! Zapraszam do lektury.

Marketing wirusowy idzie w parze z internetem niczym groszek z marchewką. Marketerzy dążą do niego, reklamodawcy marzą o nim. Wydawać by się mogło, że jest to zjawisko kapryśne, zależne tylko od humoru internautów. Są jednak i tacy, którzy twierdzą, że viral marketing da się w dużej mierze zaplanować. Skąd się bierze to przeświadczenie? Zacznijmy od rozebrania viralu na części pierwsze i zerknięcia, co siedzi w środku.

Co to jest viral?

Nazwa marketing wirusowy dość dobrze oddaje mechanizm tego zjawiska. Viral to coś, co roznosi się od jednego użytkownika do drugiego i ciągle jest podawane dalej.

Według jednej z definicji viral marketing w internecie to taktyka marketingowa, która polega na zainicjowaniu reakcji łańcuchowej wokół produktu lub treści. Wykorzystuje w tym celu znane i dostępne kanały marketingowe, głównie media społecznościowe.

Marketing wirusowy może mieć różne cele – od promocji produktu, po poszerzanie świadomości marki.

Jakie korzyści niesie ze sobą marketing wirusowy w internecie?

Dobrze zaplanowany viral marketing przynosi wiele dobrego. Po pierwsze nic tak nie generuje szerokich zasięgów, jak dobry viral. Jednego dnia wpuszczasz coś do sieci, a następnego mówi o tym połowa kraju. I to praktycznie bez żadnych dodatkowych nakładów.

Po drugie – viral ma bardzo niski koszt dystrybucji (tak, wiem, to wynika z pierwszego punktu). Użytkownicy sami go udostępniają, pozytywnie reagują na niego algorytmy platform społecznościowych, zauważają go media i podają dalej. I tak się to kręci.

Po trzecie, viral tworzy pozytywne skojarzenia z marką. Śmieszny filmik, obrazek, czy chwytliwy slogan – zagnieżdżają się w głowie i powodują uśmiech. Nie ma lepszego placementu dla reklamy niż po wewnętrznej stronie powiek odbiorcy.

Reklama viralowa – jak ją zaprojektować?

Guru marketingu, Neil Patel, na swoim blogu podaje składniki udanego viralu.

#Po pierwsze powinieneś myśleć niczym magik uliczny. Na ulicy masz tylko kilka sekund, żeby przyciągnąć czyjąś uwagę i pozytywnie zaskoczyć odbiorcę. Tak samo jest w sieci, gdzie cała przestrzeń jest wytapetowana przekazem reklamowym.

#Po drugie bądź fioletową krową. Ta rada nawiązuje do znanego TED talk Seth’a Godin’a. W skrócie mówi o tym, żebyś był tak nietypowy i unikalny, żeby nie dało się ciebie przeoczyć.

#Po trzecie zadbaj o jakość. Minęły już czasy amatorskich video kręconych ziemniakiem. Większość virali cechuje bardzo wysoka dbałość o jakość treści.

#Po czwarte – bądź niezwykle praktyczny. Nic tak nie działa na publiczność, jak… porady, które mogą zastosować w swoim życiu. Zadbaj zatem o to, żeby Twój content był użyteczny.

#Po piąte nie unikaj promocji. Zadbaj o odpowiednie nagłośnienie w mediach lub zwróć na siebie uwagę influencerów, którzy rezonują z twoimi odbiorcami.

Marketing wirusowy – przykłady z ostatnich lat

Przyjrzyjmy się najciekawszym przykładom kampanii, które wykorzystały viral marketing. Przykłady będą dotyczyć zarówno promocji produktu, jak i budowania świadomości marki. Takie kampanie są wspominane po latach i na dobre wchodzą do kanonu kultury popularnej.

Ze starszych przykładów przytoczę „A łyżka na to niemożliwe” i „A świstak siedzi i zawija w te sreberka”. Z nowszych – kampania Old Spice z przystojniakiem na koniu, czy choćby oblewanie się lodowatą wodą w ALS Ice Bucket Challenge.

Poniżej znajdziesz subiektywny (i mocno okrojony) wybór ciekawych kampanii, które stały się viralami.

Dove Real beauty sketches

Co się stanie, jeśli grafik kryminalistyczny narysuje Twój portret na podstawie twojego własnego opisu? A co się stanie, jeśli porównasz go z portretem zrobionym na podstawie opisu innej osoby? Kampania Dove ma prosty przekaz: Jesteś piękniejsza/-y niż ci się wydaje.

Red Bull supersonic jump

Red Bull zrobił to, co robi najlepiej. W wariackim porywie fantazji poszedł o krok dalej niż inni. Efekt? Skok ze stratosfery na jakiś czas zawładnął mediami.

Metro Trains Melbourne Dumb Ways to Die

Dumb ways to die doczekało się kilku kontynuacji, wielu parodii, a nawet gry. Piosenkę swego czasu nuciły miliony internautów.

The Greggs vegan sausage roll

Jak w kilka chwil wyprzedać wegańską bułeczkę z kiełbasą (też wegańską)? Połączyć marketing najwyższej próby w kilku kanałach. Oprócz video i tweetów piekarnia postarała się o „plecki” z kiełbaską na telefony, materiały świąteczne nawiązujące do najnowszego produktu i wiele innych materiałów promocyjnych.

Oczywiście wszystko było dokumentowane i wrzucane w media społecznościowe. Umiejętnie podgrzewana atmosfera plus User Generated Content dały efekt w postaci viralowej kampanii nowego produktu.

Gilete: „We Believe: The Best Men Can Be”

Ależ ta kampania namieszała w społeczeństwie! Marka kojarzona ze stereotypowym postrzeganiem męskiej roli nagle głośno mówi, że czas skończyć z toksycznymi wzorcami męskości. Kudos!

Doritos: A song of ice and fire

Reklama lekka i z polotem. Obecność dwóch popularnych aktorów i dobrze wymierzone czasowo nawiązanie do popularnej „Gry o tron” zapewniły reklamie życie długo po finałach Super Bowl, gdzie miała swoją premierę.

Super Bowl Tide ad

Absolutne mistrzostwo jeśli chodzi o wykorzystanie materiałów konkurencji. Jeśli ubrania są olśniewająco czyste, to musi to być reklama Tide!

A co z Twitterem? Ćwierkający serwis świetnie sprawdza się w przypadku szybkiej dystrybucji popularnych treści. Oto kilka przykładów, jak można to robić dobrze.

Givenchy + Ariana Grande

Nike Crazy Dreams

Wendy’s spicy chicken

Również popularny TikTok może się pochwalić licznymi viralami. Oto ich subiektywny wybór od MsMojo:

 

Marketing wirusowy – kilka słów na koniec

Virale można i trzeba planować. Liczenie na łut szczęścia to nie jest taktyka, która sprawdza się na dłuższą metę przy realizacji strategii marketingowej.

Przy planowaniu takich kampanii bardzo pomaga szczegółowa analiza grupy docelowej, znajomość trendów i mądry monitoring mediów społecznościowych.

Co sadzisz o takim podejściu? Uważasz, że da się „zrobić” viral? Porozmawiajmy!

Strona Harbingers wykorzystuje pliki cookies. Umożliwiają one sprawne działanie strony, narzędzi analitycznych, reklamowych i społecznościowych. Szczegóły na ten temat znajdziesz w Polityce Prywatności. Ustawienia cookies możesz zmienić w preferencjach swojej przeglądarki internetowej. OK