Dane pokazują, że łatwo już było w digital marketingu [Digital, 2025]

rzeczywistosc-platform-reklamowych

Pamiętacie czasy, gdy wystarczyło włączyć reklamę na Facebooku, ustawić targeting i czekać na zyski? Te dni definitywnie się skończyły. Najnowsze dane z rynku reklamowego pokazują, że marketing cyfrowy wszedł w nową fazę – bardziej wymagającą, ale też oferującą większe możliwości dla tych, którzy potrafią się dostosować.

Jak wygląda rzeczywistość platform reklamowych

Lipcowe dane The Media Buyer Index (29 czerwca – 5 lipca 2025) pokazują wyraźnie, że różne platformy radzą sobie bardzo różnie. To nie jest już świat, gdzie każda z nich  gwarantuje sukces.

rzeczywistosc-platform-reklamowych2

Zdj. 1. The Media Buyer Index. Źródło: northbeam.io

Meta wciąż króluje, z 62,73% udziału w budżetach reklamowych. Co więcej, platforma odnotowała solidny wzrost ROAS o 8,17% przy spadających kosztach. To znaczy, że mimo dominacji, Meta nie przestaje się rozwijać i lepiej trafia do odbiorców. Google, z 27% udziału w rynku, pokazuje bardziej umiarkowane tempo wzrostu. ROAS wzrósł o 4,07%, ale koszty kliknięć poszły w górę o 2,61%. Dla marketerów to sygnał, że konkurencja na Google’u się zaostrza.

rzeczywistosc-platform-reklamowych1

Zdj. 2. The Media Buyer Index. Źródło: northbeam.io

Prawdziwą niespodzianką jest Snapchat. Mimo że jego udział w budżetach to zaledwie 0,74%, platforma osiągnęła wzrost ROAS o 15,86% i współczynnika konwersji o 15,57%. To dowód, że czasami warto zajrzeć poza najpopularniejsze platformy. TikTok i YouTube również imponują wzrostami ROAS (odpowiednio +13,96% i +14,74%), ale mają problem z konwersjami – szczególnie YouTube z -5,62%. To pokazuje, jak ważne jest balansowanie między budowaniem zaangażowania a rzeczywistą sprzedażą.

Co robią firmy, które wciąż rosną

Obserwując 850+ firm enterprise wydających rocznie ponad 19 miliardów dolarów na reklamy, widać wyraźnie, że te, które wciąż rosną, stosują zupełnie inne podejście niż kilka lat temu. Firmy jak HexClad, The Ridge czy Mary Ruth Organic mają jedną wspólną cechę – każda decyzja marketingowa jest podejmowana przez pryzmat długoterminowej rentowności. To nie znaczy, że unikają eksperymentów. Przeciwnie – eksperymentują więcej, ale robią to mądrzej.

Pierwsza zasada: Własne dane to podstawa

Największy problem współczesnego marketingu? Każda platforma reklamowa twierdzi, że to ona zasługuje na kredyt za konwersję. Facebook, Google i TikTok mogą raportować trzy konwersje, podczas gdy w rzeczywistości sprzedaży była tylko jedna. Rozwiązanie leży w budowaniu niezależnych systemów pomiarowych. Gdy Dr. Squatch przeszedł na first-party data od Northbeam, firma odnotowała 32% wzrost przychodów rok do roku i obniżyła koszt pozyskania klienta o 3%. To nie przypadek – to efekt podejmowania decyzji na bazie rzetelnych danych.

Druga zasada: Systematyczne szukanie nowych klientów

Najlepsi marketerzy nie „próbują” nowych kanałów przez kilka tygodni, by potem je porzucić. Zamiast tego budują systemy do ciągłego testowania i optymalizacji. Kluczowe metryki to:
  • Koszt pozyskania pierwszego klienta.
  • Procent nowych odwiedzających.
  • Koszt nowej wizyty.
Równie ważne jest testowanie kreatywności – od hooks w reklamach, przez end cardy, po landing page. Najlepsze marki potrafią dostosować przekaz do języka i kultury swojej grupy docelowej.

Trzecia zasada: Rentowność nad wszystko

Każda kampania, każdy kanał, każdy eksperyment musi być mierzony wpływem na zyskowną sprzedaż. To oznacza:
  • Ustalenie bezwzględnych standardów wydajności.
  • Używanie obiektywnych danych do udowodnienia ROI.
  • Zapewnienie, że każdy zespół rozumie, jak wygląda sukces.

Eksperci o nowej rzeczywistości

Co to znaczy dla Twojej firmy?

Jeśli jesteś właścicielem firmy, te zmiany oznaczają konieczność inwestycji w systemy i ludzi. Zamiast oczekiwać natychmiastowych rezultatów od każdej kampanii, musisz myśleć długoterminowo i budować fundamenty. Dla specjalistów od reklam cyfrowych to czas na rozwój umiejętności analitycznych. Standardowe metryki platformowe to za mało – potrzebujesz rozumieć różne modele atrybucji i umieć łączyć dane z wielu źródeł. Najważniejsze? Nie daj się zwieść platformom obiecującym szybkie rezultaty bez wysiłku. W 2025 roku marketing cyfrowy wymaga więcej pracy, ale też oferuje większe możliwości dla tych, którzy są gotowi się tego podjąć. baner-1

Podsumowanie

Dane z lipca jasno pokazują: okres eksperymentowania z budżetami reklamowymi bez solidnych podstaw pomiarowych dobiegł końca. Firmy, które zainwestują w first-party data, skoncentrują się na systematycznym pozyskiwaniu klientów i będą mierzyć wszystko przez pryzmat rentowności, będą miały przewagę konkurencyjną w nadchodzących miesiącach. To nie jest koniec digital marketingu – to jego dojrzewanie.

FAQ

Podoba Ci się ten artykuł?
Oceń: