Jak LalkaMetoo.pl zwiększyła ROAS o 23% dzięki przebudowie kampanii Google Ads?

LalkaMetoo.pl miało konto Google Ads, które już sprzedawało, ale nie pokazywało pełni swoich możliwości. Zamiast zwiększać budżet, zaczęliśmy od tego, co w automatycznych kampaniach najważniejsze: jakości danych i struktury. Uporządkowaliśmy sygnały konwersji, przebudowaliśmy Performance Max i skierowaliśmy algorytmy na właściwy cel, czyli zakup.

lalka-meetoo

Najważniejsze dane

  • +49% wzrostu liczby konwersji
  • -25% redukcji kosztu konwersji
  • +23% wyższy wskaźnik ROAS

Tło projektu

LalkaMetoo.pl to sklep internetowy z zabawkami i upominkami dla dzieci, specjalizujący się w sprzedaży wyjątkowych, personalizowanych lalek. Najważniejszą część oferty stanowią dwie marki: Metoo oraz Melootka.

Kiedy rozpoczęliśmy współpracę w styczniu 2026 roku, konto Google Ads nie było puste. Miało historię, dane i sprzedaż. Na pierwszy rzut oka wszystko działało poprawnie. Jednak kiedy zajrzeliśmy głębiej, zobaczyliśmy, że kampanie mogą pracować znacznie lepiej.

Największe wyzwanie było ukryte w sygnałach, na których uczyły się algorytmy. Wcześniej głównym punktem odniesienia było dodanie produktu do koszyka. Taki sygnał wygląda dobrze w raportach, ale nie zawsze kończy się zakupem. Użytkownik może kliknąć, dodać lalkę do koszyka, a potem zrezygnować. Dla biznesu nie oznacza to sprzedaży, ale dla algorytmu nadal było to zachowanie warte wzmacniania.

Drugim obszarem była struktura produktów. Bestsellery, produkty sezonowe i asortyment o niskiej widoczności działały obok siebie, bez jasnego podziału ról. Część produktów zbierała większość uwagi, a część właściwie nie dostawała szansy, żeby pokazać swój potencjał.

Zamiast dosypywać budżet, zaczęliśmy od porządków. Chcieliśmy, żeby algorytmy uczyły się na zakupach, bestsellery miały stabilną ekspozycję, a produkty wcześniej pomijane mogły wreszcie wejść do gry.

Główne cele strategiczne:

  • Ujednolicenie i oczyszczenie sygnałów konwersji na koncie.
  • Pełne zabezpieczenie i ekspozycja bestsellerów produktowych.
  • Aktywacja tzw. „produktów zombie” (asortymentu o zerowej lub bardzo niskiej widoczności), aby dać szansę całemu katalogowi sklepu.

Strategia

Od początku było jasne, że sama kosmetyka konta nie wystarczy. Jeśli kampanie miały rosnąć zdrowo, najpierw trzeba było uporządkować to, czego uczą się algorytmy, a potem nadać produktom właściwe role w strukturze Google Ads.

ETAP 1

Unifikacja sygnału konwersji

Pierwszym krokiem było przejście z miękkich sygnałów na dane sprzedażowe. Add-to-cart przestał być głównym punktem odniesienia dla kampanii. Skupiliśmy się na zdarzeniu Purchase, czyli na użytkownikach, którzy faktycznie kończą zakup.

Do kampanii trafiły dane własne Partnera, które pomogły lepiej rozpoznawać osoby z największym potencjałem zakupowym. Algorytm dostał czystszy sygnał i zaczął uczyć się zachowań klientów, którzy zostawiają przychód w sklepie.

ETAP 2

Dedykowana struktura Performance Max

Następnie przebudowaliśmy kampanie Performance Max. Podzieliliśmy je według dwóch najważniejszych marek w sklepie: Metoo i Melootka.

Zamiast prowadzić cały katalog w jednej szerokiej strukturze, uporządkowaliśmy produkty według kategorii oraz ich dotychczasowych wyników. Dzięki temu każda grupa asortymentu mogła pracować na własnych zasadach. Bestsellery miały odpowiednie wsparcie, produkty sezonowe lepsze dopasowanie, a mniej widoczny asortyment przestrzeń do pokazania potencjału.

ETAP 3

Hybrydowa ochrona bestsellerów

Bestsellery nie mogły znikać z widoczności, tylko dlatego, że automatyzacja w danym momencie przesuwała budżet gdzie indziej. Dlatego obok Performance Max wdrożyliśmy strukturę PLA, czyli Standard Shopping.

Ten układ pozwolił utrzymać stabilną obecność najważniejszych produktów i lepiej zabezpieczyć sprzedaż pozycji, które już wcześniej były filarem wyniku.

ETAP 4

Strategia dla „produktów zombie”

W katalogu były też produkty, które wcześniej praktycznie nie dostawały przestrzeni w kampaniach. Nie dlatego, że nie miały potencjału, ale dlatego, że algorytm wybierał bezpieczniejsze ścieżki i skupiał się na produktach z historią.

Wydzieliliśmy dla nich osobny budżet i dedykowane grupy produktowe. Te produkty dostały szansę na zebranie danych, pojawienie się w reklamach i wygenerowanie pierwszych transakcji.

Rezultaty

Po wdrożeniu nowej struktury kampanii i uporządkowaniu danych konto zaczęło działać zupełnie inaczej. Algorytmy otrzymały jasny sygnał, czego naprawdę oczekujemy, a budżet zaczął trafiać tam, gdzie miał największą szansę przełożyć się na sprzedaż.

Największą zmianę było widać nie tylko w liczbie zamówień, ale również w efektywności całego konta. Kampanie generowały więcej konwersji przy niższym koszcie pozyskania klienta, a wzrost wyników był zdecydowanie szybszy niż wzrost wydatków reklamowych.

Co równie ważne, zaczęły sprzedawać się również produkty, które wcześniej praktycznie nie pojawiały się w kampaniach. Dzięki temu większa część katalogu zaczęła pracować na wynik sklepu.

Wszystko to udało się osiągnąć przy zwiększeniu budżetu o zaledwie 13,5%. Poniższe zestawienie prezentuje podsumowanie efektów.

  • +49% wzrostu liczby konwersji
  • -25% kosztu pozyskania konwersji
  • +23% wzrostu ROAS
  • +27% wzrostu liczby wartościowych kliknięć

Podsumowanie i wnioski

Ten projekt pokazał, że nawet dojrzałe konto Google Ads może rosnąć znacznie szybciej, jeśli algorytmy otrzymują właściwe dane i pracują w dobrze zaprojektowanej strukturze.

Zamiast zwiększać budżet i liczyć na lepsze wyniki, skupiliśmy się na uporządkowaniu fundamentów. Przejście na optymalizację pod rzeczywiste zakupy, lepszy podział produktów oraz wykorzystanie danych własnych klienta sprawiły, że kampanie zaczęły skuteczniej wspierać sprzedaż.

W przypadku LalkaMetoo.pl największą zmianą nie był wzrost wydatków reklamowych. Była nią jakość decyzji, które algorytmy zaczęły podejmować każdego dnia.