Blog

Artykuł przeczytasz w: 12 min

Pozycjonowanie stron za granicą – czym się różni, co sprawia trudność, od czego zależy cena?

Sukces na zagranicznym rynku nie zależy tylko od przedstawianej oferty. Równie ważna jest obecność w wynikach wyszukiwania, dlatego więc umiejętne pozycjonowanie stron za granicą pomoże Ci rozszerzyć działalność o nowe terytoria. Dowiedz się o tym więcej!

Artykuł przeczytasz w: 12 min

SPIS TREŚCI

    Era cyfryzacji sprawiła, że na znaczeniu straciła kwestia odległości i granic pomiędzy państwami. Kontakt z osobą, która znajduje się na drugim końcu świata czy zakupy w sklepie, który ma siedzibę na innym kontynencie, to praktycznie żaden problem. Dzięki temu jesteśmy również w stanie lepiej poznać funkcjonowanie społeczeństw w innych krajach, a także czerpać wiedzę o tym, co aktualnie dzieje się na świecie. Taki stan rzeczy jest również znacznym ułatwieniem dla przedsiębiorców, których chcą wprowadzić swoje usługi na zagraniczne rynki.

    Różnice między poszczególnymi państwami sprawiają bowiem, że pozycjonowanie stron za granicą wymaga indywidualnego podejścia. Aby trafić do potencjalnych odbiorców, trzeba dostosować działania bezpośrednio do nich, bowiem nie zawsze uniwersalne wzorce będą wystarczające. Nie każde działanie będzie można przeszczepić pomiędzy poszczególnymi rynkami – nawet w obrębie jednego regionu geograficznego będą pojawiać się znaczące różnice i niuanse, które w długofalowej perspektywie mogą okazać się kluczowe.

    Czym różni się pozycjonowanie stron za granicą od tego w Polsce?

    Jak głosi dobrze znane staropolskie przysłowie – co kraj, to obyczaj. Ta uniwersalna mądrość ma zastosowanie w kwestii indeksowania stron w przeglądarkach internetowych poza granicami Polski. Na różnice te mają wpływ zarówno kwestie związane ściśle z ruchem sieciowym, jak i także te uniwersalne, związane z kulturą, obyczajami czy przyzwyczajeniami internautów z danego państwa. Dlatego pozycjonowanie stron zagranicznych w każdym kraju będzie przebiegać inaczej, a różnice będą mniej lub bardziej zauważalne.

    Aby Twoja witryna odniosła sukces, należy dokładnie poznać grupę docelową, jej potrzeby i przyzwyczajenia. O ile w przypadku usług targetowanych na polski rynek ta kwestia jest znacznie łatwiejsza (w końcu tu mieszkasz i tu działasz), o tyle poznanie zagranicznych rynków może być trudniejsze.

    Nie chodzi tu o same bariery językowe, lecz kwestie związane z mentalnością. W zupełnie inny sposób można dotrzeć do przykładowego mieszkańca Szwecji, Ukrainy, Wielkiej Brytanii czy Hiszpanii. Przedstawiciele tych nacji mają zazwyczaj inne upodobania, style życia, a także inne przyzwyczajenia związanie ze sposobem użytkowania Internetu. Zanim zaczniesz podbijać zagraniczne rynki, warto przyjrzeć się tym różnicom, tak by Twoje działania były jak najbardziej efektywne.

    Pozycjonowanie stron za granicą

    Ważnym krokiem przed rozpoczęciem prac związanych z pozycjonowaniem strony za granicą jest analiza interesującego Cię rynku pod kątem jego zawartości. Sprawdź, co w tej chwili mają potencjalni zagraniczni odbiorcy, czego im brakuje oraz co możesz im zaoferować. Jeżeli wybrany przez Ciebie rynek jest wręcz przepełniony podobnymi usługami, szansa na sukces w danym państwie drastycznie spada – będzie Ci trudno przebić się z ofertą i zatrzymać konsumentów na dłużej. Dlatego też warto skoncentrować się na atrakcyjniejszej ofercie niż są w stanie zaproponować już działające na rynku podmioty. Możesz też wejść w obszary, w których jest duży popyt na świadczone przez Ciebie usługi.

    Przeczytaj także: Optymalizacja zdjęć pod SEO – jak przeprowadzić?

    SEO za granicą – o czym warto pamiętać?

    Optymalizacja pod kątem pozycjonowania stron za granicą to klucz do osiągnięcia sukcesu. Wydawać by się mogło, że zasady nią rządzące są uniwersalne i da się je przełożyć z jednego kraju do drugiego. Są jednak istotne elementy, które różnią się z zależności od kraju, a dostosowanie się do nich ma duży wpływ na sukces lub porażkę w wyjściu poza rynek krajowy.

    Nie tylko Google

    Blisko 90% internautów w Polsce korzysta z wyszukiwarki Google i to właśnie pod jej wymagania związane z indeksowaniem strony są przygotowywane. Nasz kraj nie jest pod tym względem wyjątkiem, bowiem to właśnie Google jest globalnym, niekwestionowanym liderem w tej dziedzinie. Według danych ze strony StatCounter, tylko w 2020 roku gigant z Doliny Krzemowej odpowiadał za prawie 92% światowego ruchu internetowego w wyszukiwarkach, a jeśli wziąć pod uwagę tylko urządzenia mobilne, wskaźnik ten wyniósł 95%.

    Opierając się tylko na tych wartościach, można zakładać, że pozycjonowanie należy dostosować tylko pod kątem Google. Oczywiście jest to w pewnym stopniu prawda, nie warto jednak ignorować innych wyszukiwarek. Bing, Yahoo!, Yandex czy DuckDuckGo to inne wyszukiwarki stanowiące konkurencję dla usług świadczonych przez światowego giganta. I chociaż na pierwszy rzut oka ich pozycje w kontekście globalnym na razie nie zagrażają Google’owi, to jednak nie warto ich kompletnie ignorować.

    Zwróć na to szczególną uwagę, jeżeli pozycjonowanie stron zagranicznych ma mieć miejsce na rynku, gdzie ta najpopularniejsza wyszukiwarka ma silną i zauważalną konkurencję. Do takich krajów należą między innymi Rosja, Chiny, Korea Południowa, Japonia czy nawet Czechy. W większości z tych państw główni konkurenci Google’a potrafią osiągnąć wyniki dochodzące nawet do 30% internetowego ruchu.

    Słowa kluczowe dopasowane do języka

    Wyszukiwanie informacji w sieci wiąże się z wpisywaniem określonych słów kluczowych – pozycjonowanie stron za granicą z tego względu może być kłopotliwe. Znaczącą rolę odgrywają tu oczywiście różnice i bariery językowe. To, co w jednym języku będzie zupełnie naturalnym wyrażeniem, w innym może nieść sobą obraźliwy czy wulgarny wydźwięk. Wtedy internauci nie będą zbyt przychylnie patrzeć na daną witryną, a nawet mogą mieć problemy z natrafieniem na nią.

    Z tych względów dopasowanie pod zagraniczne algorytmy jest tak istotne – bez doboru odpowiednich fraz pod określony rynek strona już na starcie dużo traci przy pozycjonowaniu w wyszukiwarkach.

    Ograniczenia językowe wpływają nie tylko na słowa kluczowe, lecz także na samą zawartość witryny. Szczególnie wtedy, kiedy nie zaczynasz od zera, lecz masz już działalność w Polsce i chcesz ją rozwinąć przez ekspansję zagraniczną.

    Nie warto wtedy tłumaczyć słowo w słowo istniejących treści. Lepiej napisać je od nowa, najlepiej przy pomocy native speakera władającego językiem, jaki dominuje na interesującym Cię rynku. Wtedy komunikat dla zagranicznego klienta będzie łatwiej przyswajalny i bardziej atrakcyjny, a razem odda istotę przekazu. Zniknie poczucie sztuczności przetłumaczonego komunikatu – w końcu każdy język ma swoje charakterystyczne wyrażenia i konstrukcje, które słowniki i programy tłumaczące mogą zignorować lub nie wiedzieć o ich istnieniu i poprawnym użyciu. Zawartość strony powinna być zarówno przyjazna dla SEO za granicą, jak i brzmieć naturalnie dla odbiorcy.

    Szczególnie kłopotliwe są pod tym względem te grupy państw, które posługują się różnymi odmianami tego samego języka. Komunikat po angielsku będzie zupełnie inaczej brzmiał, gdy kierujemy go do klientów w Australii, Stanów Zjednoczonych czy Wielkiej Brytanii.

    Podobnie jest z językiem hiszpańskim, który w Hiszpanii oraz krajach Ameryki Południowej i Środkowej będzie się różnić pomimo tego, że to teoretycznie ten sam język. Użycie słów charakterystycznych dla danej odmiany języka wzmocni autentyczność komunikatu, a zawartość witryny będzie lepiej odbierana przez zagranicznych internautów.

    Zalecenia techniczne

    Planując pozycjonowanie za granicą, warto mieć na uwadze także sprawy czysto techniczne związane z przygotowaniem witryny pod algorytmy wyszukiwarki. Do podstawowych kwestii należy rodzaj używanej domeny. Powinna być ona dopasowana pod kątem użyteczności dla odbiorców, algorytmów wyszukiwarki oraz stanowić integralną część funkcjonującej już witryny.

    Najmocniejsza pod kątem algorytmów Google będzie domena TLD, czyli Top Level Domain. Jest to domena najwyższego stopnia, która jest bezpośrednio przypisywana do danego kraju. W Polsce będzie to mojafirma.pl, w Niemczech mojafirma.de, a w Norwegii – mojafirma.no. Ta zasada analogicznie będzie odnosić się do pozycjonowania zagranicznych stron w innych krajach.

    Pomimo wydajności i skuteczności ten sposób jest stosunkowo kosztowny – dany adres należy wykupić, a później odnawiać licencję. Cena będzie różnić się w zależności od kraju. Mając jednak domenę dopasowaną pod dany kraj, hipotetycznie łatwiej jest zostać zauważonym, nie tylko ze względu na indeksowanie Google’a. Sami internauci patrzą przychylniej na strony, których adres jest bezpośrednio zarejestrowany w ich kraju, niż na te bardziej uniwersalne, takie jak mojafirma.com.

    Pozycjonowanie za granicą

    Drugim sposobem na korzystniejsze pozycjonowanie stron internetowych za granicą jest utworzenie subdomeny do strony już istniejącej. To rozwiązanie jest lepsze pod względem finansowym, ponieważ nie generuje żadnych dodatkowych kosztów. Niestety jest i druga strona medalu – taki rodzaj adresów internetowych jest słabiej pozycjonowany i osiąga gorsze wyniki w wyszukiwarce. Dlatego też subdomenę warto utworzyć, kiedy już posiadasz określoną witrynę, która cieszy się wysokimi wskaźnikami użyteczności i unikatowości oraz zaufaniem odbiorców. Część ruchu z niej może być wtedy przekazywana do nowych subdomen.

    Najszybszym i najmniej skomplikowanym wariantem jest podkatalog domeny głównej. Trzeba jednak pamiętać, że roboty Google różne wersje podkatalogów domeny traktują jako jedną całość, a przez to efekty w wyszukiwarce będą słabsze niż w przypadku subdomen czy domen TLD. Opcja ta jest najmniej skomplikowana, jednak przynosi najsłabsze rezultaty w ujęciu długofalowym.

    Efektywne pozycjonowanie stron za granicą jest także powiązane z atrybutem hreflang. Pozwala on robotom odpowiedzialnym za indeksowanie witryny w przeglądarce na zdefiniowanie wersji językowej witryny. Ten element kodu strony ma szczególnie znaczenie przy pozycjonowaniu w krajach wielojęzycznych, takich jak Szwajcaria czy Kanada.

    Różnorodność lingwistyczna może być również uwarunkowana historycznie – przykładem jest to, że w państwach bałtyckich wciąż dużą rolę w komunikacji odgrywa język rosyjski. Dzięki atrybutowi hreflang możliwe jest indeksowanie rosyjskojęzycznych stron na Litwie czy włoskiej oferty w Szwajcarii.

    Czy pozycjonowanie stron za granicą jest trudne?

    Na SEO za granicą wpływ mają zarówno kwestie uniwersalne i praktykowane na całym świecie, jak i elementy charakterystycznych dla danego państwa czy kultury. Teoretycznie więc, po uprzednim przygotowaniu i researchu, samodzielnie można się podjąć tego zadania. Warto jednak mieć na uwadze, że proces ten jest złożony, a pominięcie lub błędne wykorzystanie chociażby jednego z elementów składowych może skutkować niepowodzeniem całego przedsięwzięcia.

    Pozycjonowanie stron internetowych za granicą warto zlecić specjalizującym się w danym rynku agencjom. Dzięki ich wiedzy i doświadczeniu dostosujesz swoją stronę i usługi pod konkretny kraj. Osoby zaznajomione ze specyfiką danego państwa podpowiedzą, jakie narzędzia i techniki najlepiej zastosować, biorąc pod uwagę rodzaj świadczonych usług, plany i założenia, a także budżet, jakim dysponujesz.

    Nieoceniona przy samym tworzeniu treści będzie też pomoc tłumacza czy wspomnianego native speakera. Przy ich wsparciu unikniesz sztucznie brzmiących kalek językowych. Treść na stronę będzie brzmieć naturalniej, a co za tym idzie – będzie przystępniejsza dla zagranicznego użytkownika i ułatwi mu podjęcie zakupowej decyzji.

    Zaletą współpracy z polskimi agencjami są niższe koszty. Zazwyczaj wycena takich działań u rodzimych firm będzie niższa niż wycena za te same usługi świadczone przez zagraniczne przedsiębiorstwa. W szczególności da się to zauważyć przy wejściu na rynki zachodnie, takie jak Niemcy, Wielka Brytania, Francja. Przy wyborze odpowiedniej polskiej agencji efekty pozycjonowana strony będą bardzo zbliżone do tego, co uzyskałbyś przy wsparciu lokalnych dla danego kraju instytucji marketingowych.

    Przeczytaj również: Indeksowanie, czyli jak Twoja strona wyświetla się w przeglądarce?

    Wykorzystaj polską agencję do pozycjonowania strony za granicą!

    Aby pozycjonowanie stron za granicą mogło przynieść zadowalające rezultaty, należy pamiętać o kilku istotnych kwestiach. Każdy rynek rządzi się swoimi prawami. Działania przynoszące efekty w jednym państwie i przeniesione bez żadnych modyfikacji do kolejnego kraju mogą skończyć się sromotną porażką. Na ten stan rzeczy mają wpływ między innymi aspekty kulturowe, różnice w korzystaniu z sieci czy też lingwistyka.

    SEO za granicą też będzie wymagało indywidualnego podejścia. Zarówno zawartość treściowa strony, jak i parametry techniczne powinny być jak najdokładniej dopasowane do interesującego Cię rynku. Dlatego chcąc rozszerzyć swoją działalności na inne kraje, warto podjąć współpracę z agencją, która specjalizuje się w zagranicznym pozycjonowaniu witryn.

    Przekonaj się, dlaczego warto to zrobić z Harbingers – porozmawiajmy o tym!

    Agencja SEO HARBINGERS

    Podoba Ci się ten artykuł?
    Oceń:

    Odmień z nami swój
    biznes online

    Postaw przed nami wyzwanie, opowiedz o problemie. My staniemy do walki.