Digital Puls: SEO i Content Marketing po burzy algorytmów

Digital Puls: SEO i Content Marketing po burzy algorytmów

Czerwcowa aktualizacja Google Core Update wstrząsnęła wynikami wyszukiwania – a branża wciąż odczuwa jej skutki. Liderzy e-commerce stoją dziś przed wyzwaniem: jak zachować pozycję w świecie, gdzie reguły gry zmieniają się z dnia na dzień?

W tym wydaniu Digital Puls rozkładamy na czynniki pierwsze zmiany w algorytmach, proces indeksowania głównej treści oraz najnowsze wnioski z raportu SARE o email marketingu. To nie jest kolejny branżowy skrót – to strategiczny przewodnik, który pozwoli Ci nie tylko reagować na zmiany, ale je wyprzedzać.

Wzrost niestabilności po czerwcowej aktualizacji Google Core Update

Po zakończeniu czerwcowej aktualizacji algorytmu Google Core Update, która miała miejsce 17 lipca 2025 roku, widoczna była znaczna niestabilność w rankingach wyszukiwania. Narzędzia monitorujące, takie jak Semrush czy SimilarWeb, wskazywały na wzrost wahań wyników wyszukiwania, co sugerowało kontynuację zmian w algorytmie po oficjalnym zakończeniu aktualizacji. Wielu webmasterów i specjalistów SEO zgłaszało obserwacje dotyczące zmian w widoczności stron, zarówno w pozytywnym, jak i negatywnym kierunku. Niektórzy zauważyli poprawę wyników, podczas gdy inni doświadczyli spadków ruchu organicznego. Dodatkowo pojawiły się sygnały o możliwych problemach z indeksowaniem stron, co może wskazywać na dalsze dostosowania algorytmu Google. Wahania w wynikach wyszukiwania

Zdj. 1. Wahania w wynikach wyszukiwania Źródło: seroundtable.com/google-search-ranking-volatility-heated-39865.html

Rekomendacje dla specjalistów SEO

W obliczu kontynuujących się zmian w wynikach wyszukiwania, specjaliści SEO powinni:
  • Monitorować narzędzia takie jak: Semrush, Ahrefs, Senuto czy SimilarWeb w celu śledzenia wahań w wynikach wyszukiwania.
  • Analizować dane z Google Search Console, aby zidentyfikować ewentualne problemy z indeksowaniem lub spadkami widoczności.
  • Dostosowywać strategie SEO, koncentrując się na tworzeniu wartościowych treści odpowiadających na intencje użytkowników.
  • Unikać nadmiernych zmian w strukturze strony, które mogą wpłynąć na jej stabilność w wynikach wyszukiwania.
  • Śledzić oficjalne komunikaty Google oraz branżowe analizy, aby być na bieżąco z ewentualnymi dalszymi aktualizacjami algorytmu.
Komentarz eksperta SEO: Obserwowane wahania w rankingach po czerwcowej aktualizacji Google Core Update wskazują na kontynuację dostosowań algorytmu. Specjaliści SEO powinni skupić się na monitorowaniu zmian i dostosowywaniu swoich strategii, aby utrzymać konkurencyjność w wynikach wyszukiwania. Dodatkowo warto opierać się na danych z więcej niż jednego narzędzia, ponieważ czasami w jednym narzędziu może być widoczny wzrost lub spadek, a w innym sytuacja może wyglądać inaczej. Takie rozbieżności mogą świadczyć o błędach w pomiarach w danym narzędziu przez niedostosowanie go do zmian w algorytmie, dlatego korzystanie z różnych źródeł danych pozwala uzyskać pełniejszy obraz sytuacji i podejmować bardziej trafne decyzje optymalizacyjne. – mówi Albert Hołda, SEO Consultant w Harbingers. Źródła: seroundtable.com/google-search-ranking-volatility-heated-39865.html seroundtable.com/google-search-ranking-volatility-heated-weekend-39834.html seroundtable.com/google-search-ranking-volatility-remains-heated-39828.html seroundtable.com/google-search-ranking-volatility-heated-39794.html

Wyjaśnienie procesu indeksowania głównej treści na stronie

Podczas wydarzenia Google Search Central Deep Dive w Azji, Gary Illyes omówił techniczne aspekty indeksowania treści, zwracając uwagę na kluczowe elementy wpływające na efektywność tego procesu.

Główna treść strony ma kluczowe znaczenie

Google szczególnie priorytetowo traktuje tzw. „centerpiece content” (główna treść strony), która bezpośrednio wspiera cel strony. Może to być tekst, obrazy, filmy, funkcje strony (np. kalkulatory, gry), czy treści tworzone przez użytkowników, takie jak recenzje lub komentarze. Illyes podkreślił, że treść ta ma większe znaczenie dla rankingu i indeksowania niż elementy takie jak nagłówki, stopki czy nawigacja boczna.

Analiza lokalizacji treści i tokenizacja

Google analizuje renderowaną stronę, aby zrozumieć, gdzie znajduje się główna treść. Następnie przypisuje odpowiednią wagę słowom (tokenom) na stronie. Przeniesienie istotnego terminu z mniej ważnego obszaru (np. sidebar) do głównej treści może bezpośrednio zwiększyć jego potencjał rankingowy. Tokenizacja pozwala Google zrozumieć semantykę treści, co jest fundamentem dla zaawansowanych algorytmów, takich jak BERT.

Soft 404 – krytyczny błąd

Gary Illyes zwrócił uwagę na problem „soft 404”, czyli stron, które powinny zwracać status 404, ale zamiast tego zwracają kod 200, mimo że zawierają komunikat o błędzie lub mają bardzo ubogą treść. Google traktuje takie strony jako „straty crawl budgetu”, ponieważ nie oferują wartości użytkownikowi i nie są indeksowane. Dla większych witryn może to prowadzić do opóźnionej indeksacji wartościowych treści. Komentarz eksperta SEO: Gary Illyes zwraca uwagę, że Google coraz bardziej stawia na „centerpiece content”, czyli treść, która bezpośrednio wspiera cel strony. Optymalizacja tej treści – w tym tekstów, obrazów czy funkcji interaktywnych – w głównym obszarze strony ma kluczowe znaczenie dla poprawy widoczności w wynikach wyszukiwania. Przykładowo, przeniesienie opisu kategorii z bocznego paska do głównej części strony może pozytywnie wpłynąć na indeksację treści. Kolejnym istotnym zagadnieniem jest problem „soft 404”, czyli stron zwracających kod 200, mimo że nie oferują wartościowej treści. Tego rodzaju strony marnują crawl budget, co opóźnia indeksację cennych zasobów. Dlatego regularne monitorowanie witryny i eliminowanie takich stron pozwala na lepsze zarządzanie zasobami indeksowania. Podsumowując, kluczowe elementy skutecznej strategii SEO to implementacja semantycznego HTML, eliminacja błędów „soft 404” oraz optymalizacja crawl budgetu. – mówi Albert Hołda, SEO Consultant w Harbingers. Źródła: searchenginejournal.com/google-explains-the-process-of-indexing-the-main-content/552347/

Email marketng w cyfrowym chaosie. XXI raport SARE

SARE opublikowało najnowszy raport o komunikacji marketingowej – „Komunikacja marketingowa w epoce cyfrowego przeciążenia”. Analizowane dane pokazują, jak naprawdę odbieramy newslettery. Wniosek z raportu jest taki, że newslettery wciąż działają, ale tylko wtedy, kiedy nie są kolejnym automatycznym przekazem wysyłanym „do wszystkich”. Co to oznacza dla content marketingu? Warto inwestować w jakość, empatię i zdrowy rozsądek.

E-mail wciąż działa. Ale nie każdy

Badanie przeprowadzono na grupie 2000 polskich konsumentów, którzy na co dzień korzystają z internetu i mają styczność z komunikatami marketingowymi. Analiza pokazuje, że jesteśmy zmęczeni natłokiem komunikatów, ale aż 6 na 10 osób przyznało, że w ostatnim miesiącu dokonali zakupu pod wpływem wiadomości marketingowej. Z tym że nie każda wiadomość działa tak samo.

Newslettery wciąż cieszą się zainteresowaniem czytelników

W raporcie możemy znaleźć informacje o tym, że co trzecia osoba regularnie zagląda do newsletterów, ale tylko około 9% osób określa je jako naprawdę przydatne. Największa grupa deklaruje, że newslettery mogą być pomocne, ale nie muszą. Takie podejście odbiorców wciąż pozostawia otwartą szansę na przekucie obojętności w zaangażowanie.

Personalizacja z perspektywy odbiorcy

Obecnie personalizacja komunikatów marketingowych to jeden z fundamentów działań. Z drugiej strony tylko 15% badanych twierdzi, że personalizowane wiadomości działają na nich lepiej, a większość tych zabiegów w ogóle nie zauważa, lub określa jako coś nijakiego. Autory raportu podkreślają różnicę pomiędzy personalizacją i automatyzacją. Nasze działania powinny skupiać się na dostarczaniu czytelnikom informacji, które rzeczywiście ich interesują, a nie tylko dynamicznej zmianie imion w wiadomościach.

Dlaczego odbiorcy rezygnują z otrzymywania aktualności?

Według opinii badanych najczęściej rezygnujemy z nachalnych i zbyt częstych wiadomości oraz określanych jako nie na temat. Decyzja o rezygncji często podejmowana jest niemalże natychmiast, co piąty użytkownik wypisuj się z newslettera od razu po tym, jak coś go zirytuje.  Najczęstsze powody rezygnacji z subskrypcji newslettera

Tab. 1. Najczęstsze powody rezygnacji z subskrypcji newslettera, Źródło: opracowanie własne na podstawie raportu SARE

Komentarz ekspertki CM: W świecie pełnym szumu wygrywają ci, którzy potrafią mówić z sensem i we właściwym momencie. Odbiorcy nie chcą czuć się celem kampanii. Chcą być zrozumiani. Żeby zbudować trwałe relacje musimy mówić do konkretnych ludzi i w odpowiednim momencie. Dostarczać im treści, które naprawdę ich obchodzą. – Joanna Szklarczyk, Manager działu Content Marketingu w Harbingers Źródła: sare, raport „Komunikacja marketingowa w epoce cyfrowego przeciążenia”

Podsumowanie

Po czerwcowej aktualizacji Google kluczem do utrzymania pozycji jest szybka diagnoza zmian w widoczności, optymalizacja głównej treści oraz eliminacja błędów „soft 404”. W content marketingu – precyzyjna segmentacja i prawdziwa personalizacja newsletterów, które wciąż mogą sprzedawać, jeśli wyjdą poza schemat „masowej wysyłki do wszystkich”. Liderzy, którzy połączą dane z różnych źródeł, będą stale monitorować algorytmy i dostarczą odbiorcom wartościowy, spersonalizowany przekaz, nie tylko przetrwają, ale zyskają przewagę w nadchodzących miesiącach. Chcesz wiedzieć, jak przełożyć te rekomendacje na konkretne działania w Twoim e-commerce? Porozmawiaj z nami – pokażemy Ci, jak zwyciężać w nowej erze SEO i content marketingu. Prasówka przedstawia stan wiedzy na 6.08.2025.
Podoba Ci się ten artykuł?
Oceń: